Każdy miał zrobić zdjęcie sam.
Brzmi niewinnie. Później wszystkie fotografie trafiają obok siebie na stronę firmy i widać, że każda powstała gdzie indziej i z zupełnie innej okazji.
Zrobienie portretów w tych samych warunkach nie ma odebrać ludziom indywidualności. Ma sprawić, żeby na stronie rzeczywiście wyglądali jak osoby, które pracują razem.
