Nie musicie umieć być rodziną do zdjęcia.
Nie ustawiam Was w równym rzędzie i nie czekam, aż wszyscy jednocześnie pokażą najlepszy uśmiech. Podpowiadam, kiedy trzeba, ale zostawiam też miejsce na gesty i reakcje, których nie da się zaplanować.
Na zdjęciu może zostać przytulenie. Może zostać spojrzenie. Może zostać dziecko, które właśnie postanowiło usiąść odwrotnie niż cała reszta.

